Obawiam się, że postawiłem poprzeczkę bardzo wysoko, decydując się mówić o Morbillinum [1], ponieważ jest to produkt specjalny, należący do klasy nozodów - innymi słowy, dynamizacja produktu patologicznego. Niemożliwe jest jednak racjonalne przepisanie tej kategorii leków bez pełnego zrozumienia homeopatii, w przeciwnym razie cofnęlibyśmy się do poziomu myślenia magicznego, które polegałoby na podawaniu tej samej rzeczy w celu leczenia tej samej rzeczy.
Wprowadzenie
Wszystkie objawy
Ten rodzaj uproszczonego poglądu został nawet wyniesiony do systemu takiego jak "terapia sekwencyjna", która polega na podawaniu pacjentowi serii zdynamizowanych szczepionek, przy założeniu, że same wstrzyknięte substancje są odpowiedzialne za wszystkie dolegliwości, a podanie szczepionki w zdynamizowanej formie zadziała magicznie jak pociągnięcie gumką, aby w jakiś sposób "usunąć" szczepionkę z organizmu. Ignoruje to fundamentalne pojęcie całości objawów, które obejmuje konstytucję fizyczną, temperament intelektualny, etiologię, miazmaty, stłumienia, wszystkie prawdopodobne przyczyny, zdarzenia, choroby przewlekłe, leki, szczepienia, choroby jatrogenne, urazy oraz ich oznaki i objawy, które są przeglądane w kolejności ich pojawiania się (Organon § 5, 6,7,8). Do tego wszystkiego dodaje się, w celu uzupełnienia obrazu, obiektywne oznaki i subiektywne objawy pacjenta, a także poszukiwanie przeszkód w powrocie do zdrowia.
Podatność
Po drugie, praktyki te nadużywają pojęcia indywidualnej podatności, fundamentalnej koncepcji całkowicie nieznanej medycynie konwencjonalnej, która wciąż wierzy, na przykład, że zwykły kontakt z cząsteczką wirusa może wywołać chorobę. Kiedy indywidualna podatność jest wrodzona, mówimy o idiosynkrazji: "tłuste potrawy sprawiają, że jestem chory", "nie mogę znieść wystawiania głowy na zimno" i tak dalej. Ale nadużywanie substancji chemicznych, czy to soli morskiej, tytoniu, szczepionki czy jakiegokolwiek leku alopatycznego wprowadzanego codziennie do organizmu, w końcu wywoła podatność na tę substancję [2]. W takim przypadku podanie substancji przygotowanej homeopatycznie, tj. zdynamizowanej, prawie na pewno wywoła silny wybuch objawów, reakcję ze strony siły życiowej, która zachwyci pół-homeopatę, który ją przepisał, widząc w tym dowód wyzdrowienia pacjenta. Niektórzy pacjenci będą nawet zachwyceni, widząc siebie tak dotkniętych, myśląc, że jest to przejaw leczniczego działania leku. Ale w rzeczywistości wszystko, co się wydarzyło, to brutalny eksperyment bez korzyści dla pacjenta.
Szczepionka
Trzecią kwestią, która nie umknie niczyjej uwadze, jest to, że podawanie patologicznego produktu w celu leczenia tej samej patologii jest podobne do idei szczepionki. Świadomie lub nieświadomie, wszyscy lekarze, którzy praktykują profilaktykę medyczną, praktykują homeopatię. Podając ludziom atenuowaną chorobę podobną do tej, przed którą chcemy ich chronić, prawdziwą chorobę leczniczą, uodparniamy ich na nią. W tym przypadku, podając zdrowemu człowiekowi łagodną chorobę podobną do ospy, uodparniamy go na tę chorobę.
Wszystko zaczęło się od wariolizacji, powszechnej techniki w greckiej społeczności Konstantynopola w XVIII wieku, prawdopodobnie importowanej z Circassia [3], ale znanej już Chińczykom. Wystawienie bardzo małych dzieci na ospę miało zmniejszyć wpływ choroby, która prawdopodobnie rozwinie się łagodnie. Ta koncepcja osłabiania identycznej choroby poprzez profilaktykę jest formą, co prawda potworną, homeopatii poprzez identyczność. Szansa na śmierć z tego powodu wynosiła około 1 na 50. W 1721 roku Lady Montagu, żona angielskiego ambasadora w Konstantynopolu, wprowadziła ten proces do wyższych sfer angielskiego społeczeństwa [4] i wypróbowała wariolizację w leczeniu odry, a nawet syfilisu [5], wykorzystując skazańców do przeprowadzania eksperymentów. Już tutaj możemy dostrzec wątpliwą etykę podejścia alopatycznego.
14 maja 1796 r. Edward Jenner zaszczepił Jamesa Philipsa, 8-letnie dziecko swojego ogrodnika, ospą krowią[6], a następnie kilka tygodni później poddał go wariolizacji, celowo narażając go na dziki wirus ospy prawdziwej. Wątpliwa etyka Jennera została później zaostrzona, gdy przyszło do utrzymywania krost ospy z ramienia na ramię: nieważne, że wykorzystano dzieci z sierocińców. Śmiertelne ryzyko spadło do około 1/200, ale po raz pierwszy pojawiło się pojęcie populacji i związanych z nią statystyk. Gdy politycy zaangażowali się w przemysł, cała sprawa stała się prawdziwą ideologią, która zmiotła wszystko na swojej drodze. 7] Termin szczepienia jest pełen znaczenia, ponieważ dzięki zastrzykom pod pretekstem zapobiegania, celem jest tak naprawdę stopniowe przekształcanie ludzi w uległe, reaktywne bydło, które jest uważane za takie przez władze - jak pokazała nam afera Covid.
Od samego początku odnajdujemy zalążki totalitarnego mesjanizmu medycyny klasycznej: nie ma znaczenia, kim jest jednostka, dopóki "nauka" się rozwija - wszystko musi podporządkować się ideałowi, który ma zostać osiągnięty i narzucony wszystkim. W rzeczywistości, kiedy mówię "nauka", mam również na myśli pojawienie się pierwszego biznesu zdrowotnego na dużą skalę[8]. Po dwóch stuleciach oszustw [9], przymusu i innych manipulacji, których kulminacją była globalna apoteoza Covid i zbrodnia przeciwko ludzkości, jaką było przymusowe wstrzykiwanie eksperymentalnych terapii genowych, pytam [10]: czy z alopatii może wyniknąć coś dobrego?
Arthur Koestler odpowiedział już na to pytanie w Zero i nieskończoność : "Istnieją tylko dwie koncepcje ludzkiej moralności i znajdują się one na przeciwległych biegunach. Jedna z nich jest chrześcijańska i humanitarna, ogłaszając jednostkę świętą i twierdząc, że zasady arytmetyki nie powinny mieć zastosowania do jednostek ludzkich - które w naszym równaniu reprezentują zero lub nieskończoność. Druga koncepcja wychodzi od fundamentalnej zasady, że zbiorowy cel uświęca wszystkie środki, i nie tylko pozwala, ale wręcz wymaga, aby jednostka została podporządkowana i poświęcona społeczności w każdym przypadku - która może pozbyć się jej albo jako królika doświadczalnego do wykorzystania w eksperymencie, albo jako baranka złożonego w ofierze".
Czas porozmawiać o homeopatii
Teraz, gdy mam to już dobrze, muszę przyszyć to z powrotem! Ale jak można opisać tak rozległy i złożony obraz w kilku słowach? Homeopatię można tak nazwać tylko wtedy, gdy przestrzega się jej głównych zasad:
1) Podobne leczy podobne,
2) pojedyncza dawka,
3) minimalna ilość,
4) zdynamizowany środek zaradczy.
Jak leczy jak leczy, dynamizacja, niematerialne zarażenie
Powodem, dla którego homeopatia - której niewątpliwie pionierem był Hipokrates - była stosowana tylko marginalnie od zarania dziejów, jest to, że podanie pacjentowi substancji zdolnej do wytworzenia stanu podobnego do jego własnego powoduje absolutnie straszną reakcję pogorszenia. Jak widzieliśmy powyżej, pacjent ma szczególne powinowactwo, intensywną podatność na substancję zdolną do naśladowania jego stanu. Dosłownie, całość pacjenta i potencjał leku przyciągają się nawzajem z niezwykłą siłą. Zjawisko to wymyka się zdrowemu rozsądkowi, ponieważ rutynowe alopatyczne podawanie substancji, które nie mają nic wspólnego ze stanem pacjenta, nie wywołuje tego rodzaju reakcji i trzeba podawać duże, stale rosnące dawki.
Tylko Hahnemann wpadł na pomysł osłabiania materii przez kolejne frakcje, odkrywając w ten sposób świat, który dziś nazwalibyśmy energią, poprzez proces dynamizacji. Jako wybitny chemik, który korespondował z Lavoisierem, Hahnemann doskonale zdawał sobie sprawę, że odkrywa nowy kontynent. Założyciel pisze (uwaga do §249):
"Doświadczenie dowodzi, że prawie niemożliwe jest zmniejszenie dawki doskonale homeopatycznego leku na tyle, aby nie powodował on znacznej poprawy w chorobie, dla której jest odpowiedni (§160 i §279)".
Następnie pisze (§269):
"System medycyny homeopatycznej opracował całkowicie nową procedurę dla własnego specjalnego zastosowania, której nigdy wcześniej nie próbowano, a która uwalnia i wyzwala niematerialne cnoty lecznicze tkwiące w surowych substancjach. Tylko w ten sposób substancje te uzyskują właściwości lecznicze i niezmiernie przenikliwą skuteczność, nawet te, które w stanie surowym nie wykazują najmniejszych oznak działania leczniczego na organizm ludzki".
Homeopatia przekształca najgorsze trucizny w leki. Ujednolica ona pojęcia choroby i leku, ponieważ lek jest po prostu sztuczną chorobą. Na przykład, dynamizując zarazki zakaźne, można je przekształcić w nową substancję leczniczą, skorelowaną z oznakami i objawami choroby, którą wywołują.
Objawy całkowite i siła witalna
Lek homeopatyczny wytwarza dynamiczną zarazę - tj. energetyczną i niematerialną - odczuwaną przez siłę życiową pacjenta, ponieważ istnieje predyspozycja do odczuwania tego napływu[11]. Tak więc toksyna podawana w dawkach wagowych zatruwa każdego; dynamiczny sygnał jest odbierany tylko wtedy, gdy napotyka właściwą konformację u pacjenta. Jest to słynne pytanie "Czy alkohol sprawia, że jesteś pijany?", na które nie można odpowiedzieć bez dwóch powiązanych ze sobą czynników: ilości alkoholu i podatności podmiotu.
Te fundamentalne dynamiczne pojęcia - po raz pierwszy wyjaśnione przez Hahnemanna około 1796 roku! - są dziś nadal bardzo rzadko nauczane, a jeszcze mniej rozumiane. Godne ubolewania jest to, że niewielu lekarzy rozwija swój własny zmysł obserwacji przed swoimi pacjentami - są nawet uczeni, że ich punkt widzenia nie ma żadnej wartości. 12] Jednak pojęcie całości objawów ma doskonały sens: kiedy osoba jest chora, czy to ostro, czy przewlekle, całość objawów przedstawia się obserwatorowi. Składa się on z :
- Typowe objawy ostrej choroby - w naszym żargonie ostrej myasmy
- Typowe objawy przewlekłego aktywnego miazmatu (patrz poniżej)
- Prawdopodobnie patognomoniczne objawy choroby[13].
- Obiektywne i subiektywne objawy specyficzne dla pacjenta - nie zapominając o objawach zgłaszanych przez rodzinę i przyjaciół, oraz
- Objawy charakterystyczne dla pacjenta[14].
Pierwsze pytanie, które przychodzi na myśl, brzmi: co mamy zrobić z medycyną, która przypisuje sobie prawo do leczenia pojedynczego objawu wyodrębnionego z tej całości? To arbitralne podejście jest zgodne z tayloryzacją przemysłu, ale jest sprzeczne z nauką, w którą zwolennicy dzisiejszej medycyny twierdzą, że wierzą.
Drugi jest bardziej subtelny: jeśli taka całość istnieje i jest utrzymywana jako taka, to należy ją przypisać fundamentalnej przyczynie przed narządami. Innymi słowy, obecność całości objawów automatycznie prowadzi do pojęcia energetycznie zaburzonej siły życiowej. Oznaki i objawy, które obserwujemy, są wytwarzane przez tę energetyczną dysharmonię, która nie jest bezpośrednio odczuwalna - choroba jest pośrednim śladem energetycznej dysharmonii. 15] Wniosek: tylko dynamiczny napływ może naprawdę wyleczyć patologię.
Pojawia się tu trzecie pytanie, ale wykracza ono poza zakres naszego artykułu: jeśli organizm "uzna" za przydatne utrzymanie danego zestawu objawów, jaki jest ogólny wpływ stłumienia jednego lub więcej z nich za pomocą sztucznego procesu chemicznego?
Wrogi dynamiczny napływ
W końcu dotarliśmy do sedna naszej prezentacji Morbillinum! Fizyka przyzwyczaiła nas do pojęcia dualizmu między falą a cząstką. W zależności od eksperymentu, ten sam obserwowany obiekt zachowuje się w sposób falowy lub korpuskularny - tak jest na przykład w przypadku światła.
Starożytna medycyna, która była czysto materialistyczna, nadal uważała, że sam zarazek jest odpowiedzialny za chorobę. Praca nieżyjącego już profesora Montagniera, potwierdzająca odkrycia Hahnemanna, pokazała to, co nazywamy dynamicznym aspektem zarażenia: zarazek jest również związany z dynamicznym odciskiem. Nazywamy ten odcisk miazmą - greckim słowem oznaczającym "plamę".
Na poziomie ostrym niezliczone żywe organizmy "wibrują" swoim energetycznym odciskiem; są to ostre miazmy. Montagnier wykazał, że roztwór zawierający zarazki przenosi wibracje, które można rejestrować i ponownie emitować, umożliwiając cyfrową transmisję bakteryjnego DNA. 16] Jest wysoce prawdopodobne, choć nie mogę tego udowodnić, że jest to przede wszystkim dynamiczny napływ, który jest odczuwalny, gdy zachorujemy i że to właśnie wtedy zarazek rozwija się w organizmie. Jest to elegancki sposób na wyjaśnienie pojęcia okresu inkubacji. Wyjaśnia również, w jaki sposób na przykład dynamiczna dawka bryonii może sprawić, że pacjent będzie doskonale apatyczny w ciągu zaledwie kilku godzin, podczas gdy wszystkie posiewy krwi roiły się od pneumokoków. Zupełnie nowa dynamika - kwantowa? - musi zostać stworzona.
Na poziomie przewlekłym Hahnemann wykazał, że wszystkie choroby przewlekłe wynikają z przenoszenia na potomstwo energetycznego śladu infekcji, których organizm nigdy nie jest w stanie się pozbyć. Gruźlica, kiła, niektóre formy rzeżączki i tłumienie świerzbu to 4 znane przewlekłe miazmaty. Nie poprzestając na zrewolucjonizowaniu medycyny, Hahnemann stworzył pierwszą w historii formę epidemiologii.
Na przykład pacjent z gruźlicą będzie bardzo niestabilny psychicznie, z niechęcią do rutyny i dużą potrzebą zmian. Fizycznie będzie szczupły, ale będzie miał bardzo dobry apetyt, będzie podatny na alergie, a teraz na choroby autoimmunologiczne. Wszystkie te objawy są wspólne dla tego chronicznego miazmatu. Ostra choroba, która postępuje bardzo szybko do punktu ciężkości, wskazuje na aktywność przewlekłego miazmatu gruźliczego. W ten sposób przewlekły miazmat, zaszczepiony na sile życiowej w sposób energetycznego pasożyta, może wpływać na przebieg ostrego zjawiska.
Jak to często bywa, rozróżnienie między ostrą a przewlekłą chorobą jest czysto akademickie. Inwazja ostrego miazmatu na ciało może pozostawić trwały ślad. Tworzy to warstwę energetyczną, która wyraża się poprzez własne objawy i która uniemożliwia jakikolwiek postęp w kierunku wyleczenia, nawet jeśli podawane są leki wskazane dla wszystkich objawów. To właśnie w tym miejscu nozody błyszczą, z Morbillinum na czele, ponieważ nierzadko zdarzało się, że ciężka odra powodowała powikłania lub prowadziła do przewlekłego stanu, z którego pacjent nigdy nie wyzdrowiał.
Rozwój nozodów [17]
Jedną z bezpośrednich konsekwencji opublikowania przez Hahnemanna Chronic Diseases (1828) był rozwój stosowania miazmatów jako dynamicznych środków leczniczych w leczeniu i zapobieganiu chorobom. Wkrótce po opublikowaniu tej książki, Hering przeprowadził pierwsze badanie Psorinum na sobie. Zawartość pęcherza świerzbu była pierwszym testowanym środkiem.

Constantine Hering
1800-1880
Heringowi przypisuje się znaczną ekspansję homeopatycznej Materia Medica. Dudgeon [18] donosi, że Hering stworzył siedem nowych kategorii leków homeopatycznych.
- Stosowanie jadu owadów, węży i innych trujących stworzeń (trucizny zwierzęce).
- Stosowanie środków leczniczych uzyskanych z miazmatów (nosodes).
- Wprowadzenie zdynamizowanych miazm i chorobliwych wydzielin pobranych bezpośrednio od pacjenta (auto-nosodes).
- Wykorzystanie homologicznych narządów, tkanek i wydzielin jako środków leczniczych (sarkody).
- Stosowanie produktów przygotowanych z dynamizowanych miazm w celu zapobiegania chorobom zakaźnym (profilaktyka homeopatyczna).
- Badanie układu okresowego oraz pierwiastków chemicznych i odżywczych obecnych w ludzkim ciele (związki biochemiczne).
- Hering zasugerował dynamizację nasion chwastów lub niebezpiecznych roślin w celu ich zniszczenia oraz dynamizację zwierząt lub owadów w celu wyeliminowania i zapobiegania inwazji tych niebezpiecznych gatunków (środki zdrowia publicznego).
Jedną z najważniejszych rzeczy do zapamiętania jest "heroiczny" charakter nozodów. Choroby te są odpowiedzialne za miliony zgonów, a ich obraz jest dobrze znany. Z tego powodu mamy do dyspozycji bogactwo informacji na temat takich zaburzeń, ponieważ są to choroby o częstej etiologii i podobnych objawach, które dotykają duże grupy populacji. Badanie epidemicznych chorób zakaźnych dostarcza wielu informacji, ponieważ zachowują się one jak naturalny eksperyment w nozodach.
Dr Swan, który eksperymentował z Medorrhinum, został zapytany, czy uzasadnione jest stosowanie nosodów, z którymi nie eksperymentowano w homeopatycznym znaczeniu tego terminu. Jego odpowiedź brzmiała, że miazmaty osiągnęły naturalną prowokację chorób zakaźnych na bardzo szerokiej gamie konstytucji. W konsekwencji, miazmaty są odpowiedzialne za stany patologiczne, które są podobne do tych, które leczą, włączając w to ich rzadsze komplikacje.
Z tego powodu lek taki jak Morbillinum (nosoderma odry) wyleczył zapalenie opon mózgowych, toczeń rumieniowaty, zapalenie spojówek i spontaniczne poronienia, gdy objawy były prawidłowe. Wszystkie te stany są podobne do powikłań wywołanych przez miazmat odry w populacji ogólnej.
Przepisujemy nozody na podstawie "naturalnego" doświadczenia choroby, którą powodują, ale muszą one zostać przetestowane na zdrowych osobach, w dynamicznej formie, aby zrozumieć ich pełny potencjał, ich pełny obraz. Niestety, nie zostało to jeszcze zrobione!
Hering zauważył, że pewne symptomatyczne cechy nozodów były powiązane z ich wskazaniami. Zdefiniował on objawy wywoływane przez nozody w następujący sposób:
- Nigdy nie wraca do zdrowia po infekcji. Czasami osoba nigdy w pełni nie wraca do zdrowia po ostrej chorobie powodującej objawy konstytucyjne. Efekt tego ostrego miazmatu pozostaje odciśnięty w sile witalnej, tworząc warstwę "dysharmonii" w systemie obronnym. Ta nowa, silniejsza warstwa tłumi obraz konstytucyjny i utrudnia leczenie.
- Brak reakcji na dobrze dobrane środki zaradcze: dobrze dobrane środki zaradcze nie działają, zawieszają swoje działanie lub jedynie modyfikują objawy.
- Trwała zmiana objawów.
- Fragmentaryczne obrazy leków konstytucyjnych: czasami istnieje bardzo niewiele objawów, na które można przepisać lek. Sytuacja ta ma miejsce w wadliwych, bezobjawowych przypadkach, w których silna warstwa miazmatyczna stłumiła zdolność konstytucji do wykazywania objawów. Oprócz objawów związanych z patologią i miazmą, istnieje niewiele elementów, na których można oprzeć receptę konstytucyjną. Stan ten może być spowodowany połączeniem urazu, miazmy, tłumienia i niepożądanych reakcji na leki.
- Regionalne objawy miazmatyczne z kilkoma charakterystycznymi objawami. Przypadek jest tak niewyraźny, że ogranicza się tylko do lokalnych objawów, bez cech, które pozwoliłyby na przepisanie konwencjonalnego leku.
Wskazania do stosowania Morbillinum [19]
Mam nadzieję, że wybaczysz mi powyższe uwagi, które uważam za niezbędne, jeśli mamy zrozumieć, co robimy, gdy przepisujemy nosode. Nie mogę już dłużej znieść, gdy homeopatia jest redukowana do jakiegoś rodzaju "medycyny alternatywnej" lub innego mumbo-jumbo na poziomie horoskopu Madame Soleil? Jeśli homeopatia w końcu przyniesie długo oczekiwaną rewolucję w leczeniu medycznym, wymaga to rygoru umysłu, wytrwałości w pracy i uczciwości intelektualnej.
Profilaktyka epidemii odry
Przed masowymi szczepieniami - i nie mogę rozwodzić się nad tym barbarzyństwem - Morbillinum było łatwym do przepisania środkiem zapobiegawczym z bardzo dobrymi wynikami. Podanie go całej klasie zapobiegało zarażeniu innych przez pierwszy przypadek. W tym przypadku Morbillinum zaspokaja podatność na ostry miazmat odry, który bardzo przypomina. Po wygaśnięciu podatności na epidemię, naturalna choroba nie może już wpływać na siły witalne. Wskazania dla nozodów jako środków profilaktycznych są absolutnie ogromne.
Neurologiczne następstwa lub powikłania odry
Wszyscy zrozumieją, że geniusz leku jest związany z następstwami odry, w przypadkach, gdy ostra choroba miała tak silny wpływ na organizm, że jej odcisk pozostaje.
Może to być jedyny lek zdolny do osiągnięcia wyników w SSPE (podostre stwardniające zapalenie mózgu). Pierwszymi objawami podostrego stwardniającego zapalenia mózgu mogą być słabe wyniki w nauce, utrata pamięci, napady złości, zawroty głowy, bezsenność i halucynacje. Mogą wystąpić nagłe drgawki ramion, głowy lub ciała. Jest to straszny stan, na który nie ma żadnego znanego leku w starej medycynie. W literaturze homeopatycznej istnieją udowodnione przypadki wyleczenia z Morbillinum.
Zespół Guillaina-Barrégo Zespół Guillaina-Barrégo jest jednym z klasycznych powikłań szczepionek MMR i stanowi doskonałe wskazanie do stosowania Morbillinum, o ile pacjent jest hospitalizowany.
Mózgowy tropizm wirusa sprawia, że Morbillinum jest lekiem z wyboru, gdy u dziecka wystąpi gorączka po szczepieniu. gorączka po szczepieniu. W takich przypadkach powinien być przepisywany systematycznie, a istnieje szansa na działanie lecznicze tam, gdzie zwykły paracetamol będzie jedynie maskował gorączkę.
Pomimo tytanicznych wysiłków przemysłu, aby temu zaprzeczyć, związek między autyzmem i MMR jest absolutnie oczywisty. Polecam lekturę strony internetowej Roberta Kennedy'ego Jr, Children Health Defense, aby dowiedzieć się więcej na ten temat. W tych przerażających tragediach, które dotykają rodziny, standardowa narracja jest następująca: u dziecka wystąpiła gorączka po pierwszym MMR, a dyżurny alopata przepisał Doliprane. Nic nie pomogło, gorączka utrzymywała się do tego stopnia, że w momencie podania dawki przypominającej dziecko nadal gorączkowało. Po podaniu drugiego zastrzyku gorączka ustąpiła, pojawiły się drgawki i dziecko zaczęło się cofać. Wszystko to należało natychmiast leczyć Morbillinum. Ci, którzy nie mieli przed sobą lub w swoich ramionach tych pogrążonych w żałobie matek, ci, którzy zaprzeczają tym oczywistym faktom, są niebezpiecznymi psychopatami i powinni zajmować się czymś innym niż praktykowanie medycyny. W autyzmie, który już się rozwinął, Morbillinum powinien być przepisywany jako lek współistniejący, często z efektem, który sprawia, że obraz klasycznego leku homeopatycznego staje się wyraźniejszy.
Błony śluzowe górnych dróg oddechowych
Często jesteśmy zagubieni, gdy nie ma wyraźnych objawów, a pacjent, dorosły lub dziecko, zgłasza się tylko z katarem nosa i oczu, któremu towarzyszy gorączka. Chrapliwy kaszel, zmieniony głos, łzawienie oczu. Rozproszone rzężenia oskrzelowe. Krótko mówiąc, przypomina to początek odry. W tym przypadku Morbillinum przyniosło spektakularne rezultaty, mimo że nie było na nie widocznego lekarstwa, ponieważ przypadek był całkowicie nietypowy.
Morbillinum jest godne uwagi w przypadkach astenii, osłabienia oczu, zapalenia powiek lub przewlekłego zapalenia spojówek po odrze.
Exanthema
Objawem skórnym odpowiadającym Morbillinum jest wysypka plamista, która zaczyna się na twarzy lub za uszami. Pamiętam przypadek tocznia rumieniowatego, w którym w desperacji podałem Morbillinum tylko dlatego, że przypadek rozpoczął się od symetrycznej erupcji w kształcie siodła po obu stronach nosa. Słusznie zarzuca się, że jest to niemal patognomoniczny objaw choroby, ale u tego pacjenta istniało pojęcie ciężkiego przypadku odry, który przykuł go do łóżka na wiele tygodni. Proste spożycie pojedynczej globulki 200 wywołało gorączkę 39 °, której się spodziewano, a pacjent został formalnie poinstruowany, aby nic nie robić. Po dwóch dniach te ogólne objawy ustąpiły, a następnie na całym ciele pojawił się rodzaj łuszczącego się złuszczania. Obgryzając paznokcie - najtrudniejszą rzeczą w medycynie jest nic nie robić! - Czekałem na pojawienie się nowych objawów. Pacjentowi zaczęło być coraz goręcej, był głodny nawet w nocy i musiał odkrywać stopy w nocy. Siarka, którą przepisałem jako pierwsze lekarstwo, bez najmniejszego efektu, tym razem zadziałała znakomicie. Prawie 20 lat później nadal nie ma najmniejszych klinicznych ani biologicznych oznak tocznia...
Dzieci, które są zmęczone i kaszlą
Tutaj zaczynamy dostrzegać oznaki, które niekoniecznie są już związane z odrą w przeszłości. Innymi słowy, zaczyna wyłaniać się obraz samej substancji. Wszystkie te chude, anemiczne dzieci, które kaszlą przy najmniejszym narażeniu na przeziębienie i u których łatwo rozwija się zapalenie oskrzeli, zasługują na co najmniej jedną dawkę Morbillinum. Jest to rodzaj przypadku, w którym Tuberculinum byłoby wskazane, ale bez niepokoju, złego nastroju po przebudzeniu, pocenia się głowy i nadmiernego apetytu. I tu właśnie wkracza Morbillinum!
Wskazania kliniczne
Poniższe wskazania dla Morbillinum wynikają z objawów obserwowanych w odrze. To, czy w przeszłości wystąpiła odra, nie stanowi problemu przy przepisywaniu leku; dominuje tropizm preparatu.
- Powtarzające się poronienia: również w tym przypadku pacjent nie przedstawia jasnego obrazu, a główną dolegliwością jest skłonność do poronień.
- Aktywna gruźlica nagle się pogarsza lub zakażenie gruźlicą, które było pod kontrolą, powraca. Wskazanie to wynika z powinowactwa wirusa odry do błon śluzowych górnych dróg oddechowych. Nie miałem okazji przetestować tego osobiście, ale literatura indyjska jest pełna przypadków.
- Przewlekłe zapalenie oka.
- Przewlekłe zapalenie ucha środkowego.
- Obrzęk węzłów chłonnych szyi.
- Przewlekłe zapalenie okostnej lub stawów.
Wnioski
Medycyna przemysłowa jest gotowa zaszczepić się przeciwko wszystkiemu i wszystkim, co po raz kolejny potwierdziła pandemia Covid. Po stronie homeopatycznej pokusa jest wielka dla każdego, kto nigdy nie studiował homeopatii, aby przepisywać nosody przez cały czas, w zależności od każdego epizodu zakaźnego w historii pacjenta. W obu przypadkach podejście to jest błędne.
Zarazek rozwija się tylko w organizmie, który został wcześniej rozregulowany. Nie jesteś chory, ponieważ masz zapalenie płuc. Na zapalenie płuc choruje się, ponieważ jest się chorym. Dlatego też nieudolna jest próba leczenia nosode ostrego miazmatu bez zrozumienia, że objawy pacjenta jako całości muszą być ukierunkowane - i objęte lekiem konstytucyjnym. W najlepszych przypadkach nosode ograniczy podatność na zarazek, ale nie wyleczy ogólnego zaburzenia, które spowodowało podatność. Wreszcie, na ostatnim poziomie podobieństwa, jeśli pacjent ma zostać całkowicie wyleczony, należy wziąć pod uwagę chronicznie aktywny miazmat.
Niezależnie od tego, czy jest to pandemia, czy epidemia, homeopaci dają nam nieograniczone zasoby, aby poradzić sobie z każdą ewentualnością. Prawdziwego homeopatę można rozpoznać po tym, że idzie do łóżka swojego pacjenta uśmiechnięty!
Jak przewidział wielki Ivan Illich [20], materialistyczna medycyna uzbrojona we wszechpotężną technologię spowodowała regres medycyny, a teraz wróciła do miejsca, w którym się zaczęła, kiedy Hahnemann napisał (Organon, § 1): "Najwyższy czas, aby ci, którzy nazywają siebie lekarzami, przestali oszukiwać biedne ludzkie istoty swoim bełkotem i zaczęli wreszcie działać, to znaczy naprawdę pomagać i leczyć".
Tak, najwyższy czas coś zmienić...
[1] Dr Gross, jeden z najwcześniejszych uczniów Hahnemanna, przygotował lek o nazwie Morbillinum z krwi małego pacjenta cierpiącego na zwykłą odrę, dwukrotnie rozcieńczony homeopatycznie.
[Jest to nawet procedura stosowana w eksperymentach homeopatycznych w celu uwrażliwienia pacjenta na testowaną substancję.
[Ta czeczeńska praktyka została wprowadzona, aby pomóc w sprzedaży ładnych dziewcząt tureckim haremom.
[Często opisywana jako angielska Madame de Sévigné, która nie wahała się nosić welonu lub przebrać się za mężczyznę, aby odwiedzić Świętą Zofię, Lady Montagu należy do tej kategorii niezwykłych kobiet, które zasługują na lepszą znajomość. Znacznie później Mélanie Gohier d'Hervilly przyjęła ten sam styl życia, przebierając się za mężczyznę, aby podróżować do praktyki Hahnemanna w Köthen, poślubić go i sprowadzić z powrotem do Paryża!
[5] W tamtym czasie - i Hahnemann popełnia ten sam błąd - mylono miękką i twardą chorobę wrzodową i wydaje się, że wariolizacja została przeprowadzona przy użyciu zarazków miękkiej choroby wrzodowej, która nie jest kiłą, ale Hæmophilus ducreyi.
[Jenner poszedł tym samym o krok dalej za pomysłem Benjamina Jestya, który w 1774 r. celowo zaraził swoją żonę i synów ospą bydlęcą, aby uchronić ich przed ospą.
[" Antivax toi-même" Xaviera Bazina jest lekturą obowiązkową i stanowi fascynujący opis niespójności w medycynie szczepionkowej. "Introduction à la médecine des vaccins" Michela de Lorgerila to kolejna perełka, którą warto mieć w swojej bibliotece.
[Sugeruję, aby czytelnicy odkryli " L'apocalypse joyeuse", niezwykłą książkę Jeana-Baptiste'a Fressoza, która zawiera fascynujący opis wątpliwych "ustaleń" między przemysłowcami a władzami, nieświadomie opisując przesłanki wielkiego kryzysu Covid.
[Narracja o krowiance jest bardzo atrakcyjna - i nawet Hahnemann początkowo ją popierał, zanim zdał sobie sprawę, że pacjentowi wstrzyknięto limfę z wielu innych źródeł oprócz krowianki. Kiedy Jenner wyjaśnił tę zasadę Akademii, prawie wszyscy chirurdzy weterynaryjni roześmiali się głośno, ponieważ widzieli pacjentów, którzy chorowali na ospę krowią!
[10] "Czy coś dobrego może wyjść z Nazaretu? Jan 1, 46.
[11] Jestem tutaj zobowiązany do przedstawienia krótkiego przeglądu, ponieważ temat ten zasługuje na wiele godzin lekcji. Zobacz naszą szkołę Planète Homéopathie, jedyną, która oferuje pełne studium Organonu.
[Zamiast stosować kartezjańskie rozumowanie myślącego podmiotu, który formułuje własną opinię, wolą być "informowani" jedynie pośrednio poprzez publikacje medyczne (z których większość jest finansowana przez laboratoria farmaceutyczne), ograniczając się do biernej roli, która nie przeszkadza im w energicznej krytyce wszystkiego, co wykracza poza ich dziedzinę wiedzy.
[Innymi słowy, są one absolutnie charakterystyczne dla patologii. Szmer osierdziowy przy osłuchiwaniu wskazuje na zapalenie osierdzia, rumień wędrujący na boreliozę itd.
[Same te objawy są wystarczające do wyboru leku homeopatycznego. Nie mają one nic wspólnego z patologią lub są przeciwieństwem tego, czego oczekuje się w patologii. Na przykład cholera nie jest chorobą gorączkową, ale pacjenci, których leczyłem na Haiti, skarżyli się na zbyt wysoką temperaturę. Przez większość czasu ciepło było opisywane jako skierowane w stronę lewej łopatki, co było charakterystyczne dla fosforu. W niektórych przypadkach dusznicy bolesnej pacjent odczuwał mniejszy ból podczas połykania, co jest przeciwieństwem normy itp.
[15] Zobacz "Zasady nowej medycyny", §11. W tym pierwszym tomie ponownie tłumaczę i komentuję aforyzmy od 1 do 70 z szóstego wydania Organonu Hahnemanna.
[16] Zob. na przykład https://www.youtube.com/watch?v=xTHRZvyK9e4. Tłumaczenie artykułu z 2010 r. można znaleźć na stronie https://www.agoravox.fr/tribune-libre/article/montagnier-et-la-teleportation-87142.
[17] Rozdział ten zawdzięczam w dużej mierze Davidowi Little'owi, który był moim mentorem w kwestii nozodów. Do dziś jest on prawdopodobnie jednym z największych homeopatów na świecie.
[18] W Conférences de Théorie et de Pratique homéopathique, s. 141-175.
[19] Większość informacji na temat Morbillinum zawdzięczam doskonałej książce Materia Medica of Nosodes & Sarcodes mojego przyjaciela dr Gauranga Gaikwada.
[20] Zobacz jego książkę La Némésis médicale.